sobota, 17 listopada 2012

bez aparatu

równo 700 dni z aparatem !
Dzisiaj na ściąganie musiałam wstać o 7 W SOBOTĘ i jechać do Tomaszowa ;] .. No i niestety to koniec ;) . Bardzo często zdarzały się chwile, że byłam dumna z bycia aparatką .. Ale często chyba będę kojarzyć to wszystko z bólem przesuwających się zębów i wychodzącym drutem  ;D .. Jednak nie żałuję tego czasu, kiedy trzeba było przeżyć ten ból :) .
Więc jesli ktoś z was ma mieć założony aparat to moim zdaniem nie ma się co bać ;p .
Sama przed aparatem miałam założony hyrax i niesamowicie długo separatory, które były chyba najgorsze na tamten czas. Hyrax był jedynie niewygodny. 
Nie pamiętam, czy miałam założone coś jeszcze .. ;p 


.. Ale chyba nic nie bolalo jak ściągany aparat retencyjny, który teraz po zdjęciu zwykłego muszę nosić 24 na dobę przez 3 miesiące ( ściągać do jedzenia ) , a później stropniowo, po malutku go sobie odpuszczać ;D . Aż do zakładania jedynie na noc .. I tak co najmniej przez 3 lata ;] . 
auuuuuu !

Dzisiaj raczej jakoś tak konkretnie nie wychodziłam .. a miałam nadzieję, że jednak będzie jakiś wypad .




Arsenal wygrał 5-2 z KFC ahahaha  







xoxo

4 komentarze:

  1. ja zakładam aparat we wtorek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja całe szczęście nie miałam żadnej wady wymagającej długiego leczenia. U mnie aparat to kwestia raczej estetyczna, dlatego po roku noszenia (a będzie to w marcu 2013) mi zdejmują. Zapewne do końca życia będę musiała mieć retainer ale...kwestia przyzwyczajenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. najważniejsze, że widać efekty i jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Baaaaaardzo dziękuję za każdy komentarz ♥
Nie reklamuj się na moim blogu ;)